Skomlenie EP

by Formacja Fantazman

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      10 PLN  or more

     

  • Full Digital Discography

    Get all 3 Fantazman releases available on Bandcamp and save 50%.

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality downloads of Skomlenie EP, Tu będę, and Tu będę EP. , and , .

      13 PLN or more (50% OFF)

     

1.
część 1 11:21
Widziałem najtęższe umysły mojego pokolenia zapatrzone w Amerykę jak poprzednie pokolenie w Rosję organizatorów o anielskich głowach i łysiejących włosach płonących pragnieniem zrobienia z kogoś siebie wśród nocnej ciszy i pokrzykiwań którzy chlali wódę bo tak nakazywał rozum i dobre obyczaje tego kraju którzy uważali że z niczego da się zrobić coś tylko trzeba mocno chcieć i powtarzać dookoła że to niemożliwe którzy owszem pieprzyli się jak dzikie osły ale z rozwagą a jeśli bez opamiętania to raczej w ukryciu którzy zaczynali i nie kończyli i kończyli nie zaczynając bowiem przemawiała przez nich zdrowa samcza nieświadomość doniosłości zwykłej ludzkiej skończoności którzy kochali się w sobie aż do samogwałtu którzy byli beatnikami nowej generacji przesuniętymi w miejscu o kilka tysięcy kilometrów i w czasie o kilkadziesiąt lat a mianem do tego tytułu było bicie piany którzy którzy którzy uważali że kobieta zaczyna się na podpaskach a kończy na podpaskach i słusznie bo nie byliby organizatorami którzy robili karierę artystyczną bądź też robili artystycznie karierę mlaskając przy tym jak gówno w butach którzy religię traktowali jak maczugę do zadawania narkozy wiarę zaś jak religię made in Poland którzy uważali że coś się skończyło i uparcie coś zaczynali którzy urodzili się kiedy im było wygodnie bo wcześniej nie było czasu a potem mogłoby być za późno którzy bardzo również którzy nudzili się w niedzielę w domu a niespodziewanym gościom opowiadali o potrzebie życia rodzinnego którzy jeździli tam i nazad bo uważali że to najlepszy sposób na ból istnienia którzy kopulowali mimo wszystko z kim popadło bo żądza władzy ich oficjalnie nie rajcowała którzy byli w Paryżewie, Nowym Joricku i słonej Italii po to żeby być po to którzy odbyli święty stosunek ze swoją ślubną bo minęło już kilka wersów i najwyższy czas którzy śpieszyli się wciąż chociaż nie trzeba było się śpieszyć — niby dokąd którzy po raz n–ty rozważali możliwość i jak zawsze powiadali że nie ma żadnych możliwości którzy rozbrajająco nabierali cały świat i tych kilku jeszcze myślących którzy uprawiali sztukę, najczęściej nagą i za pieniądze którzy dociskali gaz do dechy w swoich mustangach FSO 1500 i odjeżdżali do tych pól rozmaitych między Opolem a Wrocławiem do tych łąk wyzłacanych koło Olkusza i Krakowa do tych jezior wielkich: Wigry Świdry i Udry do Centrum Centrum koło Belwederu i Marszałkowskiej którzy dochodzili z wolna do prawdy że Moloch jest i dobrze którzy rośli rano z wymiaru żony do wymiaru biura a wieczorem z powrotem którzy roztaczali wokół wizje cywilizacji nowego podejścia do kultury i zapach starego potu którzy wewnętrzną pustkę osłaniali agresywnością co brano za siłę charakteru i charyzmę którzy ponieważ znów minęło kilka wersów zaspokoili swoją żonę w desperacji uciekając się do numeru z wałkiem od ciasta którzy świecąc oczami po dwóch piwach utwierdzali się wzajemnie w swych zaletach którzy w barach Wołomina rozkoszowali się zapachem kiszonej kapusty którzy do szóstej rano przesiadywali nad szklanką wódki w night clubie „Nietoperz” którzy byli na bakier z prawem podatkowym czapką przepisami ruchu drogowego armatą i cukrzycą którzy popadali w ciężką zadumę nad motylem fruwającym przy płocie chorzowskich „Azotów” którzy kupowali odkurzacz żeby odkurzyć stare pomysły na życie po życiu którzy żeby odgrzać stare kotlety pożyczali od młodej matki podgrzewacz do butelek którzy z wystawionym fiutem wyczekiwali na studentki w parku przy uniwersytecie którzy kochali jeść kochać jeść kochać i jeść którzy w południe następnego dnia byli dokładnie tacy sami jak w południe poprzedniego dnia tylko dalsi o 24 godziny którzy słyszeli kiedyś o Kancie i Niczem ale raczej słyszeli niż słyszeli którzy czytali co im wpadło w ręce a więc „Życie Bytomskie”, „Życie Warszawy”, „Poznańskie Koziołki”, „Gdańskiego Neptuna” oraz „Szkiełko i Oko” którzy w godzinę po świętym stosunku z żoną dobierali się do sekretarki którzy ciągle byli w drodze albo do pracy, albo do domu którzy wypożyczali filmy wideo głównie z cywilizacją obrazkową i morderstwami którzy opowiadali sobie te filmy przed obiadem w czasie i  po obiedzie a przede wszystkim wieczorem którzy dogadzali sobie kupując słodycze, papierosy, alkohol i czasem marihuanę bo to zbliżało ich do ideału którzy pisali nadęte powieści o polucjach i menstruacjach hermafrodytycznych bohaterów którzy dochodzili do przekonania, wracali, jeszcze raz dochodzili, wracali i szli na piwo którzy byli beatnikami bardziej beatnikowskimi niż sami beatnicy którzy doprowadzeni do ostateczności rybą na święta, marmoladą z okularów i sękaczem sięgali po ostateczność którzy uciekali drogą przed siebie niosąc na grzbiecie plecak ze słomą makową na kompot którzy pracowali usilnie nad przypadkowym spotkaniem, przypadkowym błyskiem geniuszu i przypadkiem jako takim którzy mieli o sobie dobre mniemanie, bo o kimś trzeba mieć dobre mniemanie którzy kręcili głową, walili się ręką w łysą pałę i wołali wielkim głosem: O Matuszko Ameryko czemuś mnie ambitnego syna tak długo odrzucała O Matuszko Ameryko kiedy ja znam Twoją topografię lepiej niż własną kieszeń O Ameryko Twoją namiastkę odkrywam w Wilkowicach i gminie Pyry O Ameryko z satelity do nas zstępująca i niosąca kiść O Matuszko Ameryko nadziejo ubogich duchem
2.
część 2 04:16
Widziałem najtęższych intelektualistów amerykańskich śniących beatnicze sny którzy w imię równości wymyślili Amerykę dla wszystkich którzy zerkali przez Cieśninę Beringa co tam panie u naszych przyjaciół którzy pili piwo z robotnikami i nie kończyli uniwersytetów żeby być bliżej dyktatury proletariatu którzy walcząc o pokój, walczyli również o pokój a przede wszystkim palili trawkę którzy z radością skorzystali z ruchu hippies żeby rżnąć młodsze o dwadzieścia lat panienki robiąc im dzieci–kwiaty którzy znając miarę swojego grzechu i czując wiatr od Watykanu wyspowiadali się szybko którzy doszli do wniosku, że trzeba pogodzić Amerykę, Marksa i Papieża i stworzyli ruch Światło–Życie którzy będąc animatorami Ruchu pierdolili co ładniejsze uczestniczki i co odważniejsze zakonnice którzy zaraz następnego dnia wyspowiadali się z tego, a Bóg im wybaczył, bo co miał zrobić którzy próbowali zreformować system od wewnątrz i założyli KOR a robotnicy byli im wdzięczni którzy modlili się głośno, Ameryka pożyczała im pieniądze, a ślepej wronie nie trafiło się nawet ziarno którzy bronili robotników przed zarazą socjalizmu, przed zimnem, przed wojną i po wojnie którzy heblowali panienki w długich swetrach bo godzina milicyjna była długa którzy doszli do wniosku, że nie muszą się z tego spowiadać, bo jest wojna i straty są nieuniknione którzy w końcu przestali się bawić w świętego i smoka a zaczęli w Rycerzy Okrągłego Stołu którzy polubili bajkę o Królewnie Magdalence i dwunastu Podstolikach którzy przelecieli wszystkie maturzystki roznoszące ulotki wyborcze bo zwycięzca bierze wszystko którzy wzięli również ciotki rewolucji, premiera i prezydenta którzy obudzili się z ręką w nocniku w drugiej ręce ściskając pakiet ustaw dekomunizacyjnych którzy poniewczasie zorientowali się, że pomyliła im się Ameryka Ginsberga z Ameryką Białego Domu którzy usłyszeli że nie są prawdziwymi Polakami a prawdziwymi Amerykanami nie byli nigdy którzy nie byli Prawdziwymi Polakami, bo Prawdziwi Polacy odbywają stosunki ze swymi żonami, na co zresztą święty czas, bo minęło kilkadziesiąt wersów którzy pomyśleli i doszli do wniosku, że Ameryka będzie dla nich którzy w takim bądź innym charakterze pojechali do niej przy najbliższej okazji którzy nie puszczali się na prawo i szczególnie na lewo i używali prezerwatywy, bo HIV grasował którzy mieli już dość wszystkiego, żeby mieć dość wszystkiego i zapragnęli zmiany
3.
część 3 06:24
Molochu Molochu Molochu Molochu oraz Molochu Molochu Molochu któremu na imię Moloch. Cóżeś ty za Moloch, że za tobą idą chłopcy malowani? Molochu któremu na imię Miś Colargol Molochu któremu na imię najgorętsza cipa w Koluszkach Molochu Molochu Molochu stałeś się zwykłą codziennością i już cię nikt nie wzywa na obraz i podobieństwo Molochu który masz usta, oczy i dwa telewizory Molochu rozpalający i gaszący ogień światło oraz namiętności Molochu litanio naszego życia: od Campbella do Allena Molochu nie można z ciebie wykrzesać nawet porządnej dupy do przerżnięcia Molochu nadziejo Polaków w loterii wizowej Molochu gnieciesz nas, to prawda, lecz swędzi cię, gdy cię gryzą wszy–artyści, powiedz? Molochu powiedziałbym: na glinianych nogach, gdybym nie bał się że runiesz Molochu z betonu zmęczenia i śniegu Molochu paryski żigolaku na etacie w Instytucji Państwowej Molochu abnegacjo negacji żyjąca od pierwszego do pierwszego Molochu strachu na wróble we fraku Pierre’a Cardina Molochu oligarchio magnacka dopuszczona w końcu do urzędów po tylu latach panowania oligarchii żebrackiej Molochu panienko z mocną potrzebą ogniska domowego i pieprzenia co noc Molochu z rozbieganymi oczami nerwowo poszukujący chusteczki do nosa albo środka wczesnoporonnego Molochu wielka finansjero, wielka polityko, globalna wiosko i totalna atrofio Molochu rozczarowałeś nas wszystkich

about

„Skomlenie” to druga EP Formacji Fantazman, muzyczna interpretacja poematu Cezarego K. Kędera o tym samym tytule, poematu będącego parodią „Skowytu” Allena Ginsberga. Głos Cezarego K. Kędera zderzony jest z electroambientową mieszanką dźwięków Sebastiana Pypłacza.
Limitowana edycja EP „Skomlenie” w formie płyty CD była dołączona do kwartalnika literackiego „FA-art”. Więcej informacji: www.fa-art.pl/muzyka/item/381-fantazman-skomlenie

credits

released December 17, 2014

Cezary K. Kęder - tekst, głos
Sebastian Pypłacz - muzyka

Zofia Rogula - oprac. graficzne

Wydawnictwo FA-art, Katowice 40-950, skryt. poczt. 401
www.FA-art.pl

license

all rights reserved

tags

about

Fantazman Katowice, Poland

Formacja Fantazman nie ma stałego składu – jest dziełem w toku, rozpiętym między muzyką a literaturą. Rdzeń zespołu tworzą Sebastian Pypłacz (elektronika) oraz Cezary K. Kęder (teksty, wokal). Od 2013 roku skład uzupełnia Piotr Sokołowski (bas).
W 2012 roku ukazał się pierwszy CD Formacji, zatytułowany „Tu będę”. W roku 2014 zespół ogrywał materiał, który ukazał się na EP „Skomlenie”.
... more

contact / help

Contact Fantazman

Streaming and
Download help

Redeem code

Report this album or account

If you like Skomlenie EP, you may also like: